Indie, moje Indie kochane:) Do Indii co prawda jest ode mnie co najmniej 10 godzin w samolocie ale co z tego, skoro można mieć małe Indie w kuchni... Kofta to nic innego jak kulki mięsne na hinduską modłę, według mnie danie znacznie ciekawsze od polskich mielonych czy szwedzkie kötbullar.
Składniki kofty:
750 g mielonej wołowiny
2 zielone chilli, bardzo drobno posiekane
3 łyżki posiekanej kolendry
1 łyżeczka garam masali
1 jajko, lekko ubite
Składniki sosu:
3 łyżki oleju
3/4 łyżeczki cynamonu
10 goździków
1 cebula, posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
5-cm kawałek imbiru, posiekany
1 łyżka mielonego kminu rzymskiego
2 łyżki mielonej kolendry
1 łyżeczka chilli w proszku
1 puszka 400 g pomidorów (można to zastąpić ok. 3 miękkimi pomidorami bez skórki i dobrym koncentratem pomidorowym)
sól
Zabawę zaczynamy od sosu:)
Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Wsypujemy do niej cynamon i goździki i smażymy przez ok 30 sekund. Następnie dodajemy cebulę i smażymy, od czasu do czasu mieszając, aż osiągnie złotawy kolor. Potem dodajemy czosnek, imbir, kmin, kolendrę, chilli i doprawiamy solą. Smażymy przez 2-3 minuty. Jeżeli mieszanka zrobi się zbyt sucha, możemy dodać 1-2 łyżki stołowe wody. Dodajemy zawartość puszki pomidorów, przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu. W czasie, gdy sos będzie dochodzić, możemy przygotować masę mięsną.
W misce mieszamy dokładnie składniki masy mięsnej. Z masy formujemy (wilgotnymi dłońmi) kulki wielkości orzecha włoskiego - wyjdzie ok. 40. Przygotowane kulki układamy ostrożnie w sosie w jednej warstwie. Dusimy przykryte na wolnym ogniu przez 30 minut, co 10 minut przekładając je na drugą stronę.
Idealnie komponującym się z koftą dodatkiem jest ryż pomidorowy.
Smacznego :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz